Strona główna » Artykuły » Wywiad z Martą SnowBlack – o gorsetach

Wywiad z Martą SnowBlack – o gorsetach

ArtykułyWywiady
modelka Marta SnowBlack Połetek foto Karolina Smółka

Modelka i właścicielka marki SnowBlack Corsets – Marta Połetek, Foto Karolina Smółka

Po raz pierwszy podziwiałam gorsetową pracę Marty SnowBlack podczas alternatywnego pokazu mody na Vintage Fetish Show w Poznaniu. Od tamtej pory cały czas śledzę jej bloga i za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu. To była prawdziwa przyjemność poznać tak utalentowaną projektantkę.

Rok 2012 rozpoczął się dla mnie niezwykle miło. – mówi Marta – w styczniu mój artykuł został opublikowany na Foundations Revealed (www.foundationsrevealed.com) stronie zrzeszającej gorseciarki z całego świata. Olbrzymim sukcesem jest też niewątpliwie Vintage and Fetish Show oraz rozwijająca się współpraca ze wspaniałymi ludźmi, min. fotografami oraz modelkami – Silver, VmpSelene, Niną Holy, DollyAnn czy Miss Piggy. To cudowne dziewczyny i jestem bardzo szczęśliwa, że miałam okazję je poznać.

Pokaz Twoich gorsetów na Vintage & Fetish Show zdobył ogrom oklasków i pozytywne komentarze. Jak wspominasz ten czas?

Był to czas, w którym miałam okazje podsumować 6- lat pracy nad gorsetami oraz początek czegoś nowego. Udział w tym wydarzeniu dał mi możliwość zaprezentowania moich prac szerszej publiczności, a co najważniejsze-na żywo. Tym bardziej cieszyły mnie komentarze na temat wygody wykonanych przeze mnie gorsetów jak i spektakularnej talii jaką fundują noszącym.
V&F Show był dla mnie przełomem, gdyż w ciągu tych kilku miesięcy jakie upłynęły od pamiętnego 1 marca wiele osób zainteresowało się tym, co robię. Do dzisiaj jestem bardzo wdzięczna organizatorkom (Carrie i Waniliannie) za zaproszenie i ciepłe przyjęcie. Wierzę, że jeszcze wiele przede mną. 

Obecnie jesteś jedną z najbardziej znanych polskich projektantek gorsetów. A jak wyglądały początki?

Vintage Fetish Show modelka: Jeany Kicz zdjęcie: www.Alternation.pl

Vintage Fetish Show modelka: Jeany Kicz zdjęcie: www.Alternation.pl

Zajmuje się ich tworzeniem od 6 lat. Początki wspominam jako ciągłe poszukiwania, próby, błędy ale także ogromną radość, gdy każdy następny gorset okazywał się być lepszy od poprzedniego.

Co sprawiło, że postanowiłaś zacząć szyć gorsety? Czy pamiętasz swój pierwszy projekt?

Oczywiście. Pamiętam jak jakieś kilka lat temu zakupiłam mój pierwszy (nazwijmy to) gorset i byłam nim zachwycona. Potem kupiłam kolejny i zaczęłam przeglądać Internet w poszukiwaniu innych wzorów i projektów. Tak się zaczęło. Potrafiłam spędzić pół dnia przed komputerem-analizowałam kroje, kształty, czytałam, wciąż chciałam więcej wiedzy. Chyba nie zdawałam sobie sprawy z tego, w co się pakuję. Któregoś dnia zamówiłam materiały i zaczęłam szyć.
Gorsety to temat rzeka – zarówno pod względem kolorów, kształtów jak i materiałów. Po pierwszym nieśmiałym projekcie przyszły pomysły na następne, na wykorzystanie innych technik szycia, innych tkanin. W miarę, jak poszerzałam swoją wiedzę z tego zakresu miałam coraz więcej pomysłów. Ciekawość pchała mnie w następne projekty, chęć uzyskania talii osy dodała mi odwagi w pracy nad wykrojem. Na chwilę obecną mam opracowany własny wykrój, który sprawdza się najlepiej. Cały czas jednak staram się pracować z oryginalnymi, historycznymi wykrojami, chcę wyciągnąć z nich to, co najbardziej mi się podoba dodając jednocześnie coś nowego.
Obawiam się, że nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie i dokładnie stwierdzić, kiedy poczułam, że gorsety to jest to. To był proces, proces, który trwa do teraz.

Głównym zarzutem przeciwników gorsetów był wpływ na zdrowie kobiet. Mówiono, że jest to narzędzie tortur ponieważ prowadzi do zmniejszenia przestrzeni dla narządów wewnętrznych. Co Ty o tym sądzisz?

Nie nazwałabym gorsetów narzędziem tortur. Założenie go raz na jakiś czas nie doprowadzi do żadnych zaburzeń, żeby się to stało trzeba by nosić źle dopasowany lub bezkształtny gorset. Wtedy z pewnością więcej z tego szkody niż pożytku. Szczególnie, że potem krążą mrożące krew w żyłach opowieści o ‘żebrołamaczach’ i gorsetach, w których nie da się wytrzymać dłużej niż godzinę, gdyż wbijają się w biodra i żebra. Należy sobie uświadomić, że zadaniem gorsetu jest zaakcentowanie naturalnych krągłości, a nie ich niwelowanie. Jakikolwiek dyskomfort to znak, że gorset jest źle dobrany.
W obecnych czasach gorset nie jest przymusowym elementem stroju. Nosi się go zazwyczaj okazyjnie, a tight lacing (czyli w skrócie – regularne noszenie gorsetu w celu zmniejszenia obwodu talii) jest osobistym wyborem zainteresowanej osoby, który nie powinien podlegać ocenie. Niezależnie od tego w jakich sytuacjach zakładamy gorset-godzimy się w pewien sposób na wszelakie ograniczenia jakie nam on funduje (tj. konieczność siedzenia na wyższych krzesłach, mniejsze posiłki, ograniczona możliwość np. schylania się) jednak w zamian otrzymujemy piękne kształty, wysmukloną sylwetkę i, z pewnością, duże zainteresowanie. Gorsety mogą się podobać lub nie – to kwestia gustu i własnych odczuć. Ilu ludzi tyle opinii. Dla jednych akcentowanie kształtów gorsetem jest podkreśleniem kobiecości – inni uznają tight lacing za zbytnia ingerencję w naturalne kształty. W tym drugim przypadku należy podkreślić, że każda modyfikacja wzbudza skrajne emocje.

Jako miłośniczka gorsetów masz sporą wiedzę na ich temat. Oprócz czerpania wiadomości z Internetu na pewno przeczytałaś mnóstwo książek na ten temat. Polecisz jakąś?

ELŻBIETA I

gorset: SnowBlack włosy: Wojtek Kasprzak make up: Anna Kołodziejczyk zdjęcie: Katherine Anne modelka: VmpSelene

Tak, zgadza się, nawet posiadam swoją małą kolekcję. Na pierwszym miejscu znajduje się z pewnością Basics of Corset Building. Jest to pozycja obowiązkowa. Mój ostatni nabytek to Corsets,Historical Patterns and Techniques autorstwa Jill Salen. Dzięki wykrojowi z tej właśnie książki powstał jeden z moich ostatnich gorsetów – czerwony midbust. Książka Valerie Steele The Corset to idealny wybór dla miłośników historii i kultury. Możemy w niej znaleźć rozdziały dotyczące znaczenia gorsetów w sztuce. The Corset and the Crinoline (W.B. Lord) to szczegółowa droga wzdłuż osi czasu. Corsets, A Modern Guide Veldy Lauder to znów piękne wydana książka z mnóstwem fotografii- uczta dla oka okraszona historią i zachwycająco ubranymi w słowa przemyśleniami autorki. Polecenie jednej z nich jest niemożliwe, gdyż każda porusza temat gorsetów z innej strony.
Oprócz pozycji książkowych istnieje też Internet. Nie mogę nie wspomnieć o społecznościach gorseciarek. (np. www.foundationsrevealed.com, corsetmakers.livejournal.com)
Jest to środowisko bardzo pomocnych osób, które motywują, podpowiadają, sugerują rozwiązania. Co najważniejsze-osoby, które podziwiasz są niezwykle pokorne, nie stawiają się na piedestale, doceniają Twoje postępy, komentują, są po prostu dostępne. Od kilku lat sama należę do owej społeczności, co jest dla mnie niesamowitym wyróżnieniem i inspiracją.

Wspomniałaś, że gorsety to temat rzeka m.in pod względem kształtów. Możemy doczytać o ich różnych formach: Underbust, overbust, gorsety long-line, zapięcia swing-hooks, czym to się różni jak to wygląda?

O, tak- gorseciarski żargon pełen jest angielskobrzmiących wyrazów. Większość z nich ma odpowiedniki w języku polskim, jednak nie są zbyt popularne. Underbust to gorset który sięga do linii pod biustem. Overbust – zakrywa biust podczas gdy midbust sięga mniej więcej do połowy biustu. Są również gorsety long-line – te zakrywają biodra-są dłuższe i bardzo ważne jest tu dopasowanie. Możemy również spotkać się z ‘waspie’, czyli czymś na kształt pasa, który akcentuje talię. Warto znać podstawowe terminy gdy chcemy zdecydować się na zakup. Większość gorsetów można rozpiąć z przodu, co ułatwia zakładanie jak i ściąganie. Najpopularniejszym zapięciem jest busk. Możemy jednak spotkać również tzw. swing hooks czyli masywne haczyki. W przypadku gorsetów ze skóry czy lacku wybór zapięć jest wręcz nieograniczony.
Gorset SnowBlack ze skóry naturalnej, zapinany na 'swing hooks', w pełni usztywniony stalowymi fiszbinami, Typu long-line

Gorset SnowBlack ze skóry naturalnej, zapinany na ‚swing hooks’, w pełni usztywniony stalowymi fiszbinami, Typu long-line

A Ty jakie lubisz najbardziej gorsety? Czy spośród tych, które stworzyłaś masz swój ulubiony?

Każdy gorset jest na swój sposób wyjątkowy. Nie ukrywam jednak, że skórzany steampunkowy underbust to mój powód do dumy. Spędziłam mnóstwo czasu szyjąc go, ale nie żałuję ani minuty. Underbusty to jest właśnie to, co lubię najbardziej, takie głównie szyję, te dopracowuję i przerabiam. Dają one wielkie pole manewru i są niewyczerpanym źródłem pomysłów. Ponadto są bardzo uniwersalne i z pewnością można je nosić częściej niż gorsety overbust. Gorsety long-line również skradły moje serce na bardzo długi czas. Zapięcia swing hooks to moim zdaniem cudowny wynalazek, który jest nie tylko funkcjonalny, ale też wygląda spektakularnie. Bardzo też lubię zewnętrzne tunele, skórę i wzorzyste tkaniny.

Jak wybierasz materiały, z których szyjesz? Czy masz ulubiony sklep?

Uwielbiam małe sklepiki z tkaninami. W moim mieście jest jeden taki, do którego chodzę w poszukiwaniu inspiracji. Tam czuję się bardzo swobodnie i mogę sobie wszystkiego dotknąć. Gorsety są o tyle wdzięcznym tematem, że można je uszyć praktycznie ze wszystkiego. Ostatnim moim znaleziskiem jest srebrna tkanina, z której powstał gorset nazwany przeze mnie Tudor.

Czy długo zastanawiasz się nad wyborem tkaniny?

Kilka sekund. Zazwyczaj tyle wystarcza. Szybkie spojrzenie, dotyk i już jestem przy kasie z materiałem pod pachą. Gorzej jest, gdy mam pomysł, a nie mogę znaleźć odpowiedniej tkaniny. Jestem bardzo niecierpliwa.

Na Twoim blogu można doczytać, że tworzysz nie tylko gorsety. Czym jeszcze się zajmujesz?

Jestem absolutnie zachwycona decoupage’em. Ozdobiłam tą techniką wiele rzeczy w domu. Bywają dni, że siadam w kąciku, wyciągam moje pudło z farbami, serwetkami i innymi pomocami. Wtedy powstają kolczyki, bransoletki, piórniki, kasetki, niedawno uszyłam też pas do pończoch. Staram się nie ograniczać i tworzę wszystko, co tylko przyjdzie mi do głowy.

Zapraszamy serdecznie w imieniu Marty

Blog: www.snowblackcorsets.blogspot.com
Facebooku: www.facebook.com/snowblackcorsets,
MaxModels: www.maxmodels.pl/snowblack-corsets.html,
DeviantArt: www.5nowblack.deviantart.com.

Powoli powstaje również oficjalna strona internetowa, trzymamy zatem kciuki i życzymy dalszych sukcesów.

Podobne