Strona główna » Artykuły » Lateksowa Etykieta

Lateksowa Etykieta

ArtykułyFetysz
jeany kicz sinni (12)

modelka Jeany Kicz fotograf: Yumikasa Latex: www.latex-shop.pl

Gdy ktoś myśli o tematyce fetish, jedną z pierwszych rzeczy jakie przychodzą do głowy jest bielizna z lateksu. To fakt, lateks zadomowił się w erotyce i nieprzerwanie króluje jako materiał kojarzony z seksem i perwersją. Ale czy słusznie? Lateksowa bielizna to nie tylko catsuity czy maski. Lateks to wdzięczny materiał z którego dobry ekspert, połączenie krawca i wulkanizatora, wyczaruje takie cuda jak bikini, płaszcze, legginsy, topy, bluzki czy obuwie. Lateks występuje w wielu kolorach, nie tylko czarnym i czerwonym. I choć utarło się że jest nieoficjalnym uniformem igraszek sadomasochistycznych, lateks może być haute couture. Istnieje wiele firm i społeczności, dzięki którym lateks powoli wychodzi na ulicę. Fani lateksu mają swoje własne pisma, portale społecznościowe i zjazdy. Lateks może być glamour!

Czym właściwie jest lateks?

Pokrótce, lateks to inaczej kauczuk, naturalny lub syntetyczny. Naturalny kauczuk to sok mleczny drzew kauczukodajnych takich jak Hevea Braziliensis. Do soku dodaje się stabilizator, np. amoniak, następnie barwnik i poddaje się procesowi koagulacji. Z lateksu, oprócz ubioru dla koneserów, wytwarza się również prezerwatywy, rękawice, opony samochodowe, piankę stosowaną w budownictwie itp. W stanie wyjściowym bielizna i odzież lateksowa nie wyglądają zbyt zachęcająco; lateks jest matowy, widać na nim odciski palców i zagięcia. Słowem, to kawałek gumy. Ale umiejętnie założony, lateks jest jak druga skóra.

Jak zakładać?

Jeśli już wiemy że chcemy nosić lateks, upewnijmy się co do rozmiaru. Lateks szczelnie otula naszą skórę, jednak nie jest tak rozciągliwy jak na przykład spandex. Źle dobrany rozmiar, o ile uda się nam w niego wcisnąć, nieestetycznie się marszczy i odstaje, lub wręcz wżyna się w skórę, ryzykując odkształceniem a nawet pęknięciem, nie wspominając o dyskomforcie. Najlepszym wyjściem byłoby mieć naszą lateksową wyprawkę szytą na miarę. Firmą godną polecenie jest pracownia mody alternatywnej  Alternative Off Fashion Store projektująca oraz realizująca zamówienia na wymiar z lateksu naturalnego. Decydując się na zamówienie można dokonać wyboru między produktem dostępnym z oferty lub napisać bezpośrednio na maila do projektantów.

Kiedy już mamy lateksowy strój, należy nauczyć się go zakładać. Zakładanie lateksu należy zacząć od zadbania przede wszystkim o siebie. Skóra musi być sucha, nie spryskana perfumami (które niszczą lateks) ani balsamami czy kremami opartymi na olejach. Olejki, wazelina czy inne lubrykanty oparte na tłuszczu rozpuszczają lateks! Zbyt długie paznokcie czy ostra biżuteria również mogą uszkodzić materiał. Bądźmy tak ostrożni jak przy zakładaniu prezerwatywy. Naszą kreację należy najpierw odwrócić na lewą stronę i odpowiednio „nawilżyć” lubrykantem który zmniejszy tarcie przy zakładaniu i noszeniu. Najlepiej nadaje się do tego lubrykant na bazie silikonu – jest bezpieczny dla lateksu, a przy tym delikatnie „tłusty”, nie wchłania się w skórę, więc długo zapewni nam śliska powierzchnię. Ten sam lubrykant można zaaplikować cienką warstwą na skórę. W sprzedaży są dostępne specjalne talki do lateksu, nie wspominając o talkach dostępnych w aptekach i drogeriach. Nie są one jednak już tak szeroko stosowane. Lateks nie przepuszcza powietrza, przez co skóra się poci. Pot w połączeniu z talkiem tworzy nieestetyczne grudki i brudzi materiał.

Pamiętacie może odcinek Przyjaciół w którym Ross kupił skórzane spodnie? Niestety, porządnie się w nich spocił i nie mógł ich ponownie założyć. Próbował najpierw wysuszyć skórę talkiem, potem nawilżyć oliwką, efekt był dość… komiczny. Z lateksem nie należy się siłować! Materiał może być oporny, ale gdy kurczowo go trzymamy i wciskamy na siłę, ryzykujemy jego rozciągnięcie a nawet przerwanie. Lateksowe stroje mają swoją „pamięć” więc mogą się na nich pojawić trwałe ślady palców i cieńsze obszary, gdzie materiał był mocno rozciągany. Najlepszym rozwiązaniem jest powolne, etapowe zakładanie lateksu, niczym wąż zrzucający wylinkę, tyle że odwrotnie. Ta sama strategia sprawdza się przy jego ściąganiu. Firmy specjalizujące się w odzieży lateksowej mają w swojej ofercie specjalne nabłyszczacze, dzięki którym nadamy materiałowi pożądany połysk i równy koloryt, możemy je kupić na stronie www.latex.shop.pl.

Jak nosić?

Choć czasem wpadamy w samozachwyt widząc się w lustrze po mozolnym zakładaniu, należy pamiętać że lateks nie przepuszcza powietrza, przez co skóra nie może oddychać. Z czasem zaczniemy czuć dyskomfort, nawet pieczenie. Nie ma jednej utartej reguły jak długo można nosić lateks, sami wyczujemy moment gdy zabawa przestanie nam sprawiać przyjemność. Nie należy nosić biżuterii która może odbarwić materiał. Niektóre metale, takie jak brąz czy miedź źle wpływają na kolorowe materiały. Najbezpieczniejsza jest stal chirurgiczna. Kąpiele w lateksie to ryzykowna sprawa. Sól morska czy chlor odbarwiają materiał i doprowadzają do jego kruszenia. Jeśli jednak chcemy zaryzykować igraszki w wannie czy pod prysznicem, niezwłocznie osuszmy materiał po zabawie. Lateks nie lubi ostrego światła i wysokich temperatur. Choć ciepło ludzkiego ciała i sztuczne oświetlenie zbytnio mu nie szkodzą, upały i ostre światło słoneczne szybko skrócą jego trwałość. Nie wspominając o zdrowym rozsądku, bo kto wyjdzie w pełnym stroju w największy upał? Zdejmowanie lateksu jest równie, a czasem nawet bardziej, mozolne od zakładania. Skóra puchnie, poci się, materiał schodzi opornie. Najgorsze co możemy w takiej sytuacji zrobić to z nim się szarpać. W ten sposób ryzykujemy nie tylko uszkodzenie materiału, ale również własnej skóry. Wczujmy się w tego węża pozbywającego się swojej starej skóry i nie śpieszmy się, „wysuwając” się z naszej „drugiej skóry” bez pospiechu, etapami.

Jak dbać?

Lateks wymaga konserwacji i troski, czym odwdzięczy się nam latami wiernego noszenia. Po jego zdjęciu należy go bezzwłocznie wyczyścić. Lubrykanty, pot i tłuszcze naturalnie wydzielane przez ludzką skórę niekorzystnie wpływają na jego jakość. Zaczynamy od lewej strony. Letnia woda i miękka ściereczka zazwyczaj wystarczą, choć przy mocniejszych zabrudzeniach niewielka ilość szarego mydła jest wskazana. Po umyciu strzepujemy materiał, żeby pozbyć się nadmiaru wody i delikatnie wycieramy do sucha. Materiał można dosuszyć na szerokim, plastikowymi wieszaku w przewiewnym miejscu. Jeśli używamy suszarki to pamiętajmy o tym, aby zachować bezpieczną odległość. Analogicznie, po wyschnięciu lewej strony, tak samo czyścimy prawą. Choć talk nie nadaje się do stosowania przed zakładaniem, jest dobrze użyć go na umytym i wysuszonym lateksie, zapobiegając sklejaniu się i przyleganiu. Przed ponownym założeniem wystarczy jego nadmiar zetrzeć miękką ściereczką. Lateks przechowujemy w suchym i ciemnym miejscu, z dala od źródeł ciepła. Przechowujemy go najlepiej w ochronnej bibułce zapobiegającej się jego sklejaniu, w światłoodpornym pudełku. Lateks lubi suchość, ciemność i spokój.

 

Dobre Rady

www.blog.centrumerotyki.com.pl

Podobne