Strona główna » Artykuły » Gorset – od dyscyplinowania ciała do transgresji

Gorset – od dyscyplinowania ciała do transgresji

ArtykułyFetyszPolecane

CorsetGorset stanowi element garderoby noszony ze względów medycznych lub estetycznych dla uzyskania pożądanego kształtu talii, a także biustu i bioder[1]. Etymologicznie jego nazwa wywodzi się od łacińskiego słowa corpus, czyli ciało, korpus[2]. W dawnej Polsce w odniesieniu do gorsetu używano terminu sznurówka[3] lub gorsecik[4]. W dzisiejszych czasach gorsetem potocznie nazywane jest każde ubranie, które detalami lub nieznacznym kształtowaniem sylwetki przypomina swój pierwowzór. Należy zatem uściślić, iż niniejszy artykuł poświęcony jest gorsetom projektowanym i użytkowanym w celu redukcji obwodu talii.

Aby mógł pełnić swoją funkcję, gorset powinien być wykonany z trwałego, odpornego na rozciąganie materiału, a także posiadać usztywnienie w postaci fiszbin, wszywanych w tuneliki z materiału. Jak wskazuje sama ich nazwa, fiszbiny pierwotnie pozyskiwano z płyt rogowych obecnych w szczękach waleni – fiszbinowców. Wraz z zaawansowaniem technicznym, do ich produkcji używano łodyg trzciny laskowej, drewna, a ostatecznie stali. Za powodzenie modyfikacji kształtu sylwetki odpowiada nie tylko krój i rodzaj materiału oraz fiszbinowe „rusztowanie” zapobiegające jego marszczeniu, ale i sznurowanie, pozwalające na idealne dopasowanie gorsetu do ciała oraz stopniową redukcję obwodu talii. Dla wygody zakładania stosuje się przednie zapięcie gorsetu – bryklę, która stanowi pierwowzór dzisiejszych haftek.

Poprzez praktykowanie tightlacingu, czyli noszenia możliwie najciaśniej zasznurowanego gorsetu przez większą część doby, możliwa jest trwała i znaczna redukcja odwodu talii. W 1998 r. na listę rekordów Guinessa wpisana została Ethel Granger, która dzięki wytrwałemu stosowaniu gorsetów mierzyła w pasie 13 cali, czyli ok. 33 cm. Wbrew teoriom głoszącym ich szkodliwość, urodziła córkę i dożyła późnej starości. „Aż” o cztery cale więcej szersza w talii była Scarlett O’Hara, bohaterka powieści „Przeminęło z wiatrem”.

Polskie słownictwo jest dość ubogie w określenia gorsetów oraz gorsetopodobnych części garderoby. Pojedyncze sformułowania angielskie często o wiele lepiej oddają charakter konkretnego rodzaju odzieży, dlatego omawiając typologię gorsetów warto posługiwać się właśnie nimi. Ze względu na obszar zakrywanego ciała, gorsety podzielić można na kilka podstawowych typów. Gorset underbust sięga dolnej granicy biustu, zaś overbust go zasłania; waist cincher, waist trainer czy waspie to terminy odnoszące się do krótkiego gorsetu skoncentrowanego w okolicy talii, a bustier lub braselette to „półgorset”, stanik sięgający nieco powyżej pasa.

Choć gorsety kojarzone są głównie z okresem XVIII i XIX wieku, ich korzenie sięgają czasów bardziej zamierzchłych. Niektórzy doszukują się ich pierwowzorów na rysunkach zdobiących neolityczne jaskinie, bowiem widoczne są na nich sylwetki kobiece przewiązane rzemieniami w pasie.

Jednak dopiero w XIII wieku rozpoczyna się długa kariera gorsetu. W tamtym czasie nie podkreślenie talii było jego podstawowym zadaniem, a spłaszczenie piersi, ograniczenie grzesznego ciała i uczynienie kobiety podobnej do dziecka[5]. Męskim odpowiednikiem średniowiecznego gorsetu była zbroja. Również w następnych epokach akcentowanie pasa u mężczyzn pozostawało w związku z ubiorem wojskowym[6].

Wraz z rozwojem przemysłu jedwabnego postępowała ewolucja gorsetu. W XIV i XV w. w użyciu były sztywniejsze materiały, takie jak skóra, płótno, aksamit czy len. Także w kolejnym stuleciu gorsety nie traciły na popularności. Posiadanie smukłej talii egzekwowane było przez Katarzynę Medycejską, która oczekiwała, że obwód talii dam dworu nie przekroczy 13 cali (ok. 33 cm)[7]. Ówczesny gorset był sztywny i wysoki, zakończony w szpic na wysokości spódnicy. W tym samym czasie w Polsce występował tzw. kształt[8], czyli obcisły stanik kobiecej sukni lub usztywniony kaftanik, modelujący biust i talię.

W XVII i XVIII wieku gorsety były bogato zdobione, wykonane z cennych materiałów i obszyte koronkami. Wykonane z drewna lub kości fiszbiny wysmuklały sylwetkę. W miarę jak kształt ciała zbliżał się do odwróconego stożka, przejawiał tym wyższą pozycję społeczną kobiety[9]. Oprócz talii, bardzo wyraźnie podkreślony był biust[10]. Dolna część gorsetu była porozcinana w paski zwane kalitkami. Jego rolą nie było wyłącznie kształtowanie sylwetki, ale i niekiedy ukrycie lub poronienie pozamałżeńskiej ciąży, do czego dochodziło z powodu niedotlenienia płodu.

Popularność sukni z rogówką, czyli bocznymi stelażami poszerzającymi biodra, utrzymywała się do czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Gorset chwilowo odrzucono w czasach Napoleona, który konsekwentnie etykietował go jako „mordercę ludzkiej rasy”. Styl empire wprowadził wygodne, luźne suknie z wysoką talią[11].

Upadek cesarstwa we Francji i restauracja królestwa doprowadziły do renesansu gorsetu[12]. W latach 30. XIX w. na popularności zyskuje figura klepsydry. Warto nadmienić, że także mężczyźni identyfikujący się z dandysami nie stronili od gorsetów, czym narażali się na satyry i drwiny.

W kolejnym dziesięcioleciu stal powoli wypiera dotychczasowy surowiec używany do usztywniania gorsetów – wielorybie fiszbiny. Postęp techniczny wkroczył również w proces wiązania gorsetu, jako że wynaleziono korbkę do ściągania i zacieśniania sznurówek. Dziurki, przez które przechodziły wiązania gorsetu, zostały wzmocnione metalowymi oczkami, dzięki czemu gorset mógł być sznurowany ciaśniej, a materiał nie ulegał uszkodzeniom. W 1846 r. wynaleziono maszynę do szycia, czego konsekwencją stała się szersza dostępność ubrań, w tym bielizny. Choć nadal wiele gorsetów szytych było na miarę, pojawiła się ich masowa produkcja.

Dla uzyskania pożądanego kształtu sylwetki oprócz gorsetu stosowano też krynolinę, czyli usztywnioną spódnicę lub halkę, składającą się z metalowych obręczy pokrytych wieloma warstwami materiału. Jej zadaniem było symetryczne poszerzenie sylwetki od pasa w dół[13]. Ze względu na swoje rozmiary, sztywność i łatwopalność materiałów, krynoliny bywały niebezpieczne[14]. Kulminację swojej popularności (i objętości) osiągnęły w latach 60. XIX wieku. Później ich kształt zaczął ewoluować w stronę uwydatnionego tyłu, przy ograniczeniu obszerności przodu i boków. Była to pierwotna forma turniury, która okazała się wygodniejszym i bardziej praktycznym substytutem krynoliny[15].

Pod koniec XIX wieku w ramach szeroko zakrojonego ruchu reformistycznego powstało w Londynie Stowarzyszenie Racjonalnego Ubioru, otwarcie protestujące przeciwko wszelkim praktykom mającym na celu modyfikację ciała[16]. Według ówczesnych lekarzy gorsety miażdżyły narządy wewnętrzne, deformując je i zmieniając ich naturalne ułożenie w organizmie kobiety. Oprócz problemów z oddychaniem, omdleniami, kobietom miały zdarzać  się krwotoki, a nawet przedwczesne zgony. Na podobne dolegliwości narażone były także małe dziewczynki, którym nie szczędzono rygorów idealnego kształtu sylwetki. Ze względu ograniczenie przestrzeni wewnątrz ciała, zbyt ciasne sznurowanie gorsetów miało powodować m.in. zaawansowane uszkodzenia wątroby, znaczne osłabienie mięśni pleców i brzucha, choroby kręgosłupa, dyskopatię. Jeden z chętnie powtarzanych mitów dotyczących gorsetów głosi, jakoby wskutek ich noszenia dochodziło niekiedy do przepołowienia wątroby.  Należy jednak zaznaczyć, że amatorek radykalnej redukcji obwodu talii nie było w XIX w. tak wiele, jak zwykło się sądzić. Źródłem tego przekonania są ówczesne fotografie przedstawiające kobiety o talii osy; zapomina się jednak, że wizerunki te były poddawane znacznemu retuszowi, którego ślady widoczne są przy bliższym oglądzie zdjęć.

Wraz z końcem XIX wieku i rozwojem estetyki secesyjnej pożądany kształt sylwetki ewoluował w kierunku linii litery „S”[17]. Gorset edwardiański wypychał klatkę piersiową do przodu, a biodra do tyłu. Wygięcie tułowia uwydatniała wspomniana już turniura[18].

Na przełomie XIX i XX wieku nastąpiło starcie dwóch tendencji: postulowanego przez kreatorów mody krępowania ciała oraz dążenie do wygody ubioru odpowiadającej coaz bardziej aktywnemu stylowi życia. Pojawiły się pierwsze zapożyczenia z mody męskiej[19].

Pierwsza fala emancypacji oraz I wojna światowa pozwoliły kobietom masowo  podjąć pracę zawodową, co wymusiło stworzenie wygodnych, niekrępujących ruchów strojów[20]. Także niedobór stali wpłynął na projektowanie i tworzenie mniej sztywnej i krępującej ruchy bielizny. Klasyczny gorset podzielony został na dwie części; wprowadzono biustonosze, elastyczne półgorsety i gorsety gumowane.

W latach 20. minionego wieku idealna sylwetka kobieca nosiła chłopięce cechy, rolą bielizny stało się więc minimalizowanie wypukłości bioder i biustu[21]. W kolejnej dekadzie gorset przeżył swój skromny renesans, choć idealna figura miała kształt wydłużony i smukły. W użyciu były pasy gorsetowe oraz gorsety na miękkich fiszbinach[22]. II wojna światowa sprawiła, że bielizna stała się trudno dostępnym dobrem wykonywanym samodzielnie, co tym bardziej ograniczało rozwój gorseciarstwa.

Po wojnie wróciła do łask „kobieca” sylwetka, a wraz z nią niekiedy postulaty powrotu do tradycyjnych ról społecznych mężczyzn i kobiet. W Stanach Zjednoczonych oczekiwano od kobiet, aby nie pracowały zawodowo dłużej niż do czasu zamążpójścia. Dzięki temu więcej mężczyzn miało mieć szansę na karierę, a tym samym na realizację ideału „amerykańskiego przedmieścia”, którego stałym elementem krajobrazu był dom jednorodzinny z ogródkiem, samochodem i gromadką dzieci. Jako substytut tradycyjnego gorsetu zakładano wyprofilowany pas do pończoch, zaczynający się poniżej biustu, a kończący na linii bioder, zwany girdle. Pod rozkloszowanymi spódnicami lub sukniami noszone były sztywne halki modelujące sylwetkę – corselet[23]. We wcześniejszych latach 40. rozpoczął się także trend pin-up, którego przedstawicielki charakteryzowały się figurą klepsydry i dziewczęco-uwodzicielskim wizerunkiem. Również w latach 50. promowano wyraźnie zarysowane kobiece kształty, którymi szczyciła się m.in. Marilyn Monroe.

Trend ten utrzymał się do połowy lat 60., czyli do czasów rewolucji seksualnej i drugiej fali feminizmu. Dekada ta to także eskalacja znaczenia subkultur młodzieżowych i przyzwolenia na eksperymenty tożsamościowe zorientowane na ciało, które niejednokrotnie podejmowali artyści. W latach 80. jedną z ikon popkultury, która posłużyła się gorsetem jako elementem kreacji scenicznej, była Madonna. Gorset stał się tym samym akcesorium buntu i prowokacji, a w kontekście całej twórczości piosenkarki także sposobem dekonstrukcji płci[24], nie zaś symbolem konformizmu i posłuszeństwa wobec sztywnych norm społecznych.

W XXI w. modyfikująca rola bielizny polega albo na podkreśleniu kształtu ciała, albo korygowaniu niedoskonałości sylwetki. Rosnącą popularność bieliźnie modelującej zapewniają produkcje telewizyjne, takie jak „Jak dobrze wyglądać nago” oraz „Jak się nie ubierać”, których uczestniczki bez użycia skalpela czy stosowania diet zyskują pożądany wygląd.

Tradycyjne gorsety cieszą się popularnością głównie w środowiskach związanych z kulturą fetish, subkulturą gotycką, wśród amatorów modyfikacji ciała oraz burleski, spopularyzowanej przez byłą żonę Marilyna Mansona, Ditę von Teese.

Współczesne użycie gorsetów stanowi element „zabawy z ciałem”, dobrowolnego rytuału wyrażającego projekt tożsamościowy jednostki. Ciało funkcjonuje jako siedlisko całej gamy znaczeń i symboli. Nie istnieje możliwość zrzeczenia się prawa (obowiązku?) nadawania społecznych komunikatów za jego pośrednictwem, bez względu na to, czy respektuje się, czy kontestuje obowiązujące wzorce. Rzeczywistość późnej nowoczesności oferuje szeroki wachlarz praktyk i zabiegów, pozwalających stworzyć podatne na eksperymenty ciało-dla-siebie, oraz ciało-dla-innego, manifestujące otoczeniu identyfikacje właściciela.

Oprócz krępowania talii, na popularności zyskuje tatuowanie, skaryfikacja i kolczykowanie, a także uprawianie performance’u za pomocą ciała, np. podwieszanie go na hakach, czy używanie własnej krwi do malowania obrazów[25]. Bardziej akceptowalne społecznie są rzecz jasna praktyki zmierzające do uczynienia ciała zbliżonym do aktualnego ideału piękna, do których należy poddawanie go reżimom treningowym i dietetycznym, depilacja, opalanie czy korzystanie z medycyny estetycznej.

Jednostka staje przed ogromem wyborów, które musi podjąć zarówno na poziomie własnej cielesności, jak i całokształtu tożsamości. Jak twierdzi Anthony Giddens, „stajemy się odpowiedzialni za projekt własnego ciała i (…) jesteśmy zmuszeni je projektować, tym bardziej, im bardziej posttradycyjne są warunki społeczne, w których żyjemy”[26].

Gorsety, niegdyś nieodzowny element ubioru kobiecego, zdecydowanie wpisują się w transgresyjne i kontestacyjne użycie ciała. Nie można jednak wykluczyć, że i one, podobnie jak obecnie tatuaże, zostaną zaanektowane przez wiecznie niezaspokojoną kulturę konsumpcyjną i wcielone w mainstream.

Ponadczasowość zabiegów akcentujących kobiecą talię jest niezwykle intrygująca. Choć pożądane proporcje kobiecej sylwetki i fetyszyzowane części ciała różnią się w zależności od kultur, jeden element okazuje się zaskakująco niezmienny – stosunek obwodu talii do bioder, który wynosi ok. 0,7. Według psychologów ewolucyjnych jest to dowiedziony wskaźnik możliwości rozrodczych kobiety, stanowiący zarazem gwarancję sukcesu reprodukcyjnego jej potencjalnego partnera[27].

Z drugiej strony, jak pisze Honorata Jakubowska w „Socjologii ciała”, „pożądane kształty kobiecego i męskiego ciała informują nas o zadaniach, które zostają wyznaczone każdej płci przez społeczeństwo czy kulturę, w której żyje”[28]. Wszelkie zabiegi maskulinizujące męskie ciało oraz feminizujące kobiece mają zatem na celu podkreślenie różnicy płci, a zarazem zaakcentowanie odmiennych ról przewidzianych dla kobiet i mężczyzn w społeczeństwie[29]. Gorsety uwydatniały piersi i biodra, symboliczne i biologicznie uwarunkowane atrybuty kobiety-matki. Krępowały ruchy, uniemożliwiając kobietom ewentualną ucieczkę i swobodę poruszania się, podkreślając ich przynależność do sfery prywatnej. Jednocześnie w XIX w. wiele warstw ubrań broniło kobiety przed zakusami mężczyzn i chroniło ich reputację, tak jak kiedyś pas cnoty[30].

Moda sprzężona jest z obyczajowością, rolami przypisywanymi danej płci w konkretnym momencie historycznym i społeczeństwie, nie stanowi więc zaskoczenia demonizowanie gorsetu jako symbolu opresji i skrępowania. Jednak współcześnie, wraz z właściwym dla późnej nowoczesności wymogiem samodzielnego kreowania własnej tożsamości – głównie w oparciu o ciało – gorset pozostaje ekstrawaganckim atrybutem służącym podkreśleniu osobowości, nie zaś obowiązkowym elementem garderoby, świadczącym o respektowaniu norm społecznych.

 

Bogna Kociołowicz-Wiśniewska

 

  • [1] F. Boucher, Historia Mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, Warszawa 2008, s. 464.
  • [2] W. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Warszawa 1967, s. 195.
  • [3] M. Możdżyńska-Nawotka, O modach i strojach, Wrocław 2002, s. 148.
  • [4] A. Banach, E. Banach, Słownik mody, Warszawa 1962, s. 103.
  • [5] L. Aresin, K. Starke, Leksykon erotyki, Katowice 1998, s. 35.
  • [6] A. Banach, E. Banach, dz. cyt., s. 104.
  • [7] Ch. Wilson, 2002. The History of Corsets, http://www.essortment.com/all/historyofcors_rmue.htm, 19 czerwca 2015 r.
  • [8] M. Bartkiewicz, Polski ubiór do 1864 roku, Wrocław 1979, s. 73-74.
  • [9] M. Możdżyńska-Nawotka dz. cyt., s. 145.
  • [10] F. Boucher, dz. cyt., s. 464.
  • [11] Tamże, s. 316.
  • [12] A. Dziekońska-Kozłowska, Moda kobieca XX wieku, Warszawa 1964, s. 15.
  • [13] A. Banach, E. Banach, dz. cyt., s. 159-160.
  • [14] A. Banach, O modzie XIX wieku, Warszawa 1957, s. 306.
  • [15] M. Możdżyńska-Nawotka, dz. cyt., s. 237.
  • [16] A. Dziekońska-Kozłowska, dz. cyt.,  s. 17.
  • [17] A. Banach, dz. cyt., s. 72.
  • [18] A. Dziekońska-Kozłowska, dz. cyt., s. 56, 66-67.
  • [19] M. Możdżyńska-Nawotka, dz. cyt.,  s. 234.
  • [20] Tamże, s. 257.
  • [21] L. Aresin, K. Starke, dz. cyt., s. 34.
  • [22] A. Dziekońska-Kozłowska, dz. cyt.,  s. 237-238.
  • [23] Tamże, s. 279-280, 322.
  • [24] Zob. Z. Melosik, Kryzys męskości w kulturze współczesnej, Kraków 2006, s. 47.
  • [25] H. Jakubowska, Socjologia ciała, Poznań 2009, s. 156-157.
  • [26] A. Giddens, Nowoczesność i tożsamość, Warszawa 2010, s. 142.
  • [27] D.M Buss, Ewolucja pożądania. Jak ludzie dobierają się w pary? Gdańsk 2003, s. 66-67.
  • [28] H. Jakubowska, Socjologia ciała, Poznań 2009, s. 46.
  • [29] N. Wolf. 1992. Mit piękności w: M. Szpakowska (red.), Antropologia ciała. Zagadnienia i wybór tekstów. Warszawa 2008, s. 104.
  • [30] L. Aresin, K. Starke, dz. cyt., s. 35.