Strona główna » Artykuły » Cirque du Soleil

Cirque du Soleil

ArtykułyWydarzenia

Kanadyjski Cirque du Soleil w piątek 12 czerwca 2015 r. wystąpił po raz pierwszy w Krakowie w hali widowiskowej Tauron Arena. Artyści przygotowali dla publiczności niezwykłe, nieco mroczne widowisko „Quidam”. Widownia krakowskiej Areny wypełniona była po same brzegi. Warto wspomnieć, iż była to polska premiera przedstawienia, która otrzymała na zakończenie, jak najbardziej zasłużone w mojej opinii owacje na stojąco.

Cirque du Soleil (z fr. Cyrk Słońca) został założony w 1984 r. w Baie Saint-Paul przez artystów ulicznych – Guya Laliberte i Gillesa Ste-Croix. Obecnie stanowi dużą organizację zapewniającą niezwykle wysokiej klasy artystyczną rozrywkę, wzbogaconą o elementy teatru oraz opery, bogate kostiumy, a także imponującą choreografię.  Firma zatrudnia ponad 5 tysięcy pracowników, w tym ponad tysiąc utalentowanych artystów. W skład cyrkowej trupy wchodzą najlepsi akrobaci oraz kuglarze z całego świata. Jedni trafili na castingi organizowane w dużych miastach na całym świecie podczas występów, innych cyrkowi łowcy talentów wypatrzyli na Igrzyskach Olimpijskich, a jeden z akrobatów jest zwycięską brytyjskiej edycji „Mam talent!”.

„Zostać artystą Cirque du Soleil jest bardzo prosto. Wystarczy być najlepszym w tym, co się robi” – mówi rzecznik cyrku, Jessica Leboeuf, z którą miałam okazję rozmawiać osobiście na backstage’u.

Cyrk Słońca zachwycił już 150 milionów widzów w ponad 400 krajach, na 6 kontynentach. Widowiska Cirque du Soleil otrzymały mnóstwo nagród i wyróżnień, w tym:

nagrodę Bambi w 1997, Rose d’Or w 1989, nagrodę Drama Desk w 1991 i 1998, trzy nagrody Gemini, cztery Primetime Emmy oraz gwiazdę na Hollywoodzkiej Alei Sławy.

 

Backstage Cirque du Soleil

Przebywając na backstage’u tego niezwykłego widowiska muszę przyznać, iż czułam się jak u siebie w domu, bowiem panowała tam niezwykle sympatyczna i pozytywna atmosfera. Wszyscy artyści, jak i pozostali pracownicy mimo ogromu własnych zajęć i przygotowań, byli bardzo gościnni i sympatyczni, bowiem zdołali nam, reporterom poświęcić choćby chwilę swojego czasu. Garderoba Cirque du Soleil liczy tysiące strojów oraz dodatków, na backstage’u znajduje się nawet miejsce przeznaczone na salę treningową oraz pralnia. Cały sprzęt potrzebny do montażu widowiska „Quidam” przyjechał do Polski w 19 TIR-ach, w których przewożone są m.in. konstrukcje sceniczne, nagłośnienie, oświetlenie, kostiumy, rekwizyty, kable energetyczne i generatory, a nawet pralki, suszarki, krzesła, stoły, zasłony i firanki.

Podczas rozmowy z rzecznikiem cyrku Jessicą Leboeuf, ze względu na moje zainteresowania projektowaniem, zadawałam pytania związane przede wszystkim ze strojami artystów, które wzbudziły we mnie ogromny zachwyt.

Wszystkie stroje wykonywane są ręcznie, chyba jedynie kupujemy pończochy i buty, co do butów malujemy je również ręcznie przed każdym występem” – odpowiedziała Jessica Leboef.

Kostiumy uszyte są m.in. z innowacyjnego elastycznego lnu oraz 42 rodzajów bawełny. W spektaklu „Quidam” pojawia się około 250 kostiumów, 500 akcesoriów do nich oraz 200 par butów. Każdy z artystów ma od 2 do 7 kostiumów. Co ciekawe, po raz pierwszy właśnie w widowisku „Quidam” pojawiają się również codzienne ubrania. Rzecznik cyrku wspomniała także, iż podczas dobierania kostiumów współpracują z kilkoma projektantami, którzy wymyślają kreacje spójne z całą scenografią, stroje muszą być jednak przede wszystkim przystosowane do wykonywanych akrobacji. Oczywiście sami artyści także często proponują własne pomysły co do wyglądu ich kostiumów w porozumieniu z projektantami. Otwartość oraz sympatia pracowników cyrku sprawiła, iż będąc na backstage’u Cirque du Soleil odnosi się wrażenie przebywania w małej wiosce, której mieszkańcami jest jedna wielka rodzina składająca się z artystów i równocześnie niesamowitych ludzi z całego świata (aż z ponad 50 różnych państw).

 

11406598_1126872970662641_3489000487093322204_o

fot. Paulina Mieczkowska

 

„Quidam”

Światowa premiera Quidam miała miejsce w Montrealu pod sławnym białym namiotem w kwietniu 1996 roku. Od tego czasu, przedstawienie podróżowało po pięciu kontynentach i zostało obejrzane przez wielomilionową publiczność. Fakt, że Quidam grany jest od 20 lat świadczy o jego niesłabnącej popularności. Jak każde show Cirque du Soleil, „Quidam” także ma swoją fabułę wokół której zbudowane są wszystkie niezwykłe pokazy akrobatyczne. To przedstawienie jest wyjątkowe, ponieważ jego bohaterami po raz pierwszy są prawdziwi ludzie, a nie wyłącznie wyimaginowane postaci. Śledzimy historię małej Zoe – zagubionej i równocześnie ciekawej świata dziewczynki, której rodzice nie mają niestety dla niej czasu. Swoją drogą, to bardzo życiowy problem dotykający wiele współczesnych rodzin. Można więc śmiało stwierdzić, iż Cyrk Słońca oprócz dostarczenia zachwycającej rozrywki, skłania także widzów do refleksji i przemyśleń na temat swojego życia. Szukając wypełnienia pustki, mała Zoe ucieka w podróż przez swoją wyobraźnię do świata Quidamu, w którym spotyka różne fantastyczne postaci. Przepustką do pełnego magii i cyrkowych akrobacji świata jest kapelusz podarowany przez trio: postać bez głowy oraz John i The Target, którzy stają się towarzyszami oraz przewodnikami Zoe po Quidamie.

 

cirque du soleil quidam

fot. Konrad Bąk

Na scenie zaprezentowało się 46 światowej klasy akrobatów, muzyków i wokalistów. Dwugodzinny spektakl wypełniło w sumie 10 występów. Mogliśmy oglądać mrożące krew w żyłach popisy na linach podwieszonych pod sufitem, podczas których artyści bez asekuracji wisieli kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Poza tym pojawiły się sztuczki kuglarskie (z diabolo), pokaz eksperckiego skakania na skakance, występy klaunów i liczne pokazy, które udowodniły, że z ludzkim ciałem można zrobić praktycznie wszystko. „Quidam” to niesamowite, często wręcz magiczne akrobacje, setki spektakularnych kostiumów i akcesoriów, imponująca scenografia z obrotową sceną, której głównym elementem był ogromny łuk z pięciu szyn o długości 40 metrów. Dopełnieniem wszystkiego była muzyka pełna emocji, którą skomponował specjalnie do spektaklu Kanadyjczyk Benoit Jutras. Wykonywana była na żywo przez sześciu muzyków grających na różnych instrumentach, takich jak skrzypce, wiolonczela, instrumenty perkusyjne, saksofon, gitary klasyczne i elektryczne oraz keyboard.

„Quidam” to jeden z bardziej stonowanych, nawet wręcz mrocznych spektakli cyrku. Każdy z poszczególnych aktów to połączenie klasycznej sztuki cyrkowej z różnymi artystycznymi formami, takimi jak teatr, taniec czy koncert. Muzyka chwilami przypomina wręcz ścieżkę dźwiękową horroru, a między występami na scenie pojawiły się duchy i upiory. Na szczęście po mrocznych elementach zawsze pojawiał się zabawny klaun prowadzący cały występ.

Wśród scen, o których koniecznie trzeba wspomnieć jest na pewno ta rozpoczynająca całe widowisko, do której zostały zaproszone losowo wybrane osoby z publiczności. Ze wszystkich zabawnych momentów, to właśnie „Clown Cinema” wywołało wśród gości na widowni największy entuzjazm i łzy śmiechu. Toto Castineiras doskonale poradził sobie zrozśmieszeniem tłumu z łatwością improwizując i nawiązując błyskawiczny kontakt z osobami wywołanymi na scenę z widowni, które z dystansem oraz humorem podchodziły do swoich aktorskich zadań. Dzięki temu widzowie nie tylko mogli oglądać przedstawienie, ale również mieli możliwość przekonania się jak to jest być na scenie i uczestniczyć w występach najsłynniejszego cyrku na świecie!

Jak wszystko w produkcjach Cirque du Soleil, każdy element spektaklu „Quidam” jestdoskonale zaplanowany. Głośna muzyka, wykonywana na żywo idealnie odpowiada emocjom na scenie, a także świetnie komponuje się z przepięknym wokalem głównej bohaterki widowiska, czyli małej Zoe (wspaniała Alessandra Gonzalez). Warto także wspomnieć o drugim i trzecim planie, na których stale pojawia się wątek rodziców dziewczynki. To wszystko powoduje spójność i wyjątkowość tej fantastycznej historii.

W pierwszej części przedstawienia mogliśmy podziwiać Cory’ego Sylvestra, który perfekcyjnie poruszał się w niemieckim kole (German Wheel), Wei Liang Lina podczas swojego niesamowitego występu Diabolo, w którym z łatwością bawił się „chińskim jojo” pokazując ogrom sztuczek. Następnie przyszła pora na trudne i widowiskowe ewolucje na trapezie (Dance Trapeze) wykonywane przez akrobatę Francoisa Gravela. Zaskakujące były także popisy artystów na skakankach. Z pewnością nie jeden z widzów nawet nie przypuszczałby, iż wykorzystanie zabawki z dzieciństwa może przynieść tak zadziwiający efekt widowiskowy. Największe brawa otrzymali profesjonaliści w tychże akrobacjach, czyli Norihisa Taguchi i Kata Banhegyi. Na zakończenie pierwszej części zaprezentowano widzom niezwykle zmysłowy, pełen tajemniczości pokaz na „powietrznych obręczach” (Aerial Hoops) w wykonaniu przepięknych, pełnych gracji i wdzięku artystek Danili Bim, Luis Camili oraz Lisy Skinner.

Na wielkie brawa zasługuje występ przepięknej i niezwykle utalentowanej artystki o imieniu Baaska Enkhbaatar, która wykazała się imponującym wręcz przygotowaniem gimnastycznym prezentując „balans na rękach” (Hand Balancing). Osobiście nazwałam ją „kobieta kot”, ponieważ potrafi ze swoim ciałem zrobić naprawdę wiele. Jej akrobacje wywołały spore niedowierzanie i równoczesny zachwyt wśród publiczności. Pokaz był rozpoczęciem drugiej części spektaklu „Quidam”. Kolejny pokaz „hiszpańskich sieci” (Spanish Webs) przedstawiał piątkę niezwykle sprawnych i utalentowanych artystów wykonujących liczne ewolucje na linach. Momenty wzruszenia zapewnił gościom występ „Statue” wykonany przez parę artystów Natalię Pestovej i Alexandra Pestova. Występ „Statue” to świadectwo piękna i wyjątkowości ludzkiego ciała. Niezwykła harmonia i równowaga jest możliwa dzięki nieograniczonemu wzajemnemu zaufania artystów. Występująca para przez cały pokaz tworzą perfekcyjną jedność niczym jin (yin) i jang (yang). Imponujące były także stroje artystów, które jeszcze bardziej potęgowały niesamowite wrażenie siły podkreślając proporcje oraz anatomiczną budowę ludzkiego ciała. Podczas pokazu „Statue” mamy wrażenie, jakbyśmy obserwowali greckie posągi w ruchu. Całemu występowi towarzyszyła oczywiście specjalnie zaaranżowana muzyka, która stanowiła piękne dopełnienie wszystkiego.

konrad bąk quidam cirque du soleil

fot. Konrad Bąk

 

Na szczególną uwagę wzasługuje także spektakularny pokaz Aerial Contortion in Silk, który osobiście najbardziej mi przypadł do gustu. Podczas występu przepiękna Isabelle Vaudelle w cielistym kostiumie zawieszona na czerwonych, jedwabnych szalach wykonuje w rytm muzyki powietrzne akrobacje, które są połączeniem subtelności tańca oraz niesamowitej precyzji ruchów. Akrobatka zawieszona na delikatnej tkaninie prezentuje elastyczność, gibkość i grację swojego ciała. Wszystkie światła skierowane są tylko na artystkę. W momencie osiągnięcia maksymalnej wysokości cały pokaz niespodziewanie zmienia swój charakter – pojawia się grzmot, błysk, a akrobatka spada zatrzymując się tuż nad ziemią. Cały klimat jest niezwykle mroczny, mocno wampirystyczny, co jeszcze bardziej potęgowało efekt zaskoczenia, jak i przerażenia wśród widzów.

Warto także wspomnieć o niezapomnianym, jak dla mnie występie pięknych kobiet znajdujących się w wirujących kołach umieszczonych wysoko nad ziemią. To pokaz pełen zmysłowości, piękna kobiecych ruchów oraz niesamowitych umiejętności gimnastycznych artystek. W połączeniu z emocjonalną muzyką oraz całą scenerią, występ na kołach wzbudził we mnie osobiście ogromne emocje.

Na sam finał przedstawienia „Quidam” cyrkowcy przygotowali jeden z najlepszych numerów akrobatycznych o nazwie „Banquine”. Występ składa się z wyjątkowych ewolucji 13 artystów wykonujących niezwykle efektowne, ale i równocześnie niebezpieczne skoki, salta i piruety. A to wszystko kilka metrów nad ziemią, jedynie dzięki wyrzuceniu w powietrze przy użyciu siły mięśni partnerów. Artyści tworzą wielopoziomowe piramidy przerzucając się z tak wspaniałą lekkością i gracją, że widz często zapomina jak bardzo niebezpieczne są te akrobacje. „Banquine” to perfekcyjny pokaz harmonii i pełnego zaufania łączący w sobie taniec z mnóstwem widowiskowych akrobacji. Niestety występ trwa zaledwie kilka minut i oprócz tego, że robi niesamowite wrażenie, pozostawia wśród widzów niedosyt i ochotę na znacznie więcej.

„Quidam” to niesamowite oraz zdumiewające widowisko, które koniecznie trzeba zobaczyć, aby osobiście przekonać się o wyjątkowości Cirque du Soleil. Zachwycające przedstawienie gwarantuje połącznie akrobatyki, choreografii, barwnych kostiumów oraz przepięknej, emocjonalnej muzyki granej na żywo. I to wszystko przez każdą minutę pokazów utrzymane jest na najwyższym, mistrzowskim wręcz poziomie. Perfekcyjnie wyszkoleni artyści kanadyjskiego Cyrku Słońca dosłownie przenoszą widzów w świat wyobraźni pełen zapierających dech w piersiach ewolucji i cyrkowych popisów. „Quidam” to niepowtarzalne show pełne humoru, ale także przesycone jest grozą, nutką tajemniczości i zagadek. Wszystko to tworzy niesamowitą atmosferę oraz uczucie realnego przebywania w świecie Quidamu wraz z małą Zoe. W Cirque du Soleil jak już wspomniałam występują artyści z całego świata, najlepsi z najlepszych, dlatego też każde ich show to wyjątkowe przeżycie, działające na wszystkie zmysły widzów. Zawsze mamy do czynienia z rozrywką wysokiej klasy, która bez wątpienia podbije serca każdego i w każdym wieku.

 

 

zapowiedź show „QUIDAM”

11428185_1126870233996248_3463929170751666523_o

 

fot. Paulina Mieczkowska

tekst został opublikowany na portalu www.a-g-w.info